|
Bartosz Ferster, Jerzy Piątek Bez opłat Allegro by nie istniało | |
|
źródło: Kopernik.pl 2001-07-24
Bez opłat Allegro by nie istniało Kopernik.pl K.pl: Minęło prawie 5 miesięcy od wprowadzenia opłat od zakończonych aukcji w serwisie. Jak wygląda bilans po tym okresie czasu? Ilu internautów odeszło z serwisu do konkurencji? Wojciech Wrzaskała: Sądzę, że na te słowa czeka nie tylko nasza konkurencja, która także potrzebuje źródła przychodów, ale i inne serwisy internetowe, chcące pobierać opłaty za korzystanie ze swoich usług: udało się! Polski Internauta zaakceptował fakt niewielkich (w Allegro do 3% wartości transakcji) opłat w Sieci. Po pierwszym miesiącu płatnej działalności serwisu zanotowaliśmy tylko 10% spadek obrotów (szacowaliśmy go wcześniej na minimum 30%), który w kolejnych okresach poprzez krótką fazę stabilizacji wrócił do stałego wzrostu. K.pl: Ile internautów odeszło z serwisu do konkurencji? Jaki feedback otrzymali Państwo z rynku? W.W.: Ciężko jest szacować ilu użytkowników odeszło do innych serwisów. Nasza firma otrzymała tylko kilka zgłoszeń z prośbą o wyrejestrowanie konta z Allegro. Poza niewieloma negatywnymi sygnałami ze strony użytkowników ("jak w ogóle śmiecie?!", "to koniec Waszego serwisu"), feedback z rynku okazał się bardzo pozytywny, w szczególności ze strony analityków ekonomicznych zajmujących się Internetem. Po wprowadzeniu opłat na samym serwisie znacznie spadła liczba oszustw na aukcjach (o ok. 50%), pojawia się coraz mniej licytacji z bardzo nielubianą, choć potrzebną, ceną minimalną. Pieniądze uzyskiwane z prowizji pozwoliły m.in. na zatrudnienie nowych pracowników, co pozwoliło na uruchomienie większej liczby nowych funkcji w systemie oraz lepszą kontrolę aukcji. K.pl: Ile Allegro posiadał zarejestrowanych użytkowników przed 1 marca, a ile obecnie? W.W.: Do 1 marca na serwisie zarejestrowało się ok. 150 tys. osób, na dzień dzisiejszy posiadamy ok. 230 tys. kont. Cały czas (mimo wakacji) utrzymujemy 3-6% przyrost miesięczny nowych użytkowników serwisu. K.pl: Opłaty dokonywane są w cyklu miesięcznym, kiedy suma do zapłaty jest większa od 25 złotych. Często się zdarza, że użytkownicy Allegro ignorują ten wymóg? W.W.: Nie mogę tutaj podać dokładnej liczby, ale powiem tylko tyle, że byliśmy mile zaskoczeni, jak sporo osób (procentowo) opłaca prowizje. Wskaźnik ilości wysłanych żądań zapłaty (pocztą elektroniczną) do ilości wpływów na konto QXL jest bardzo wysoki i zbliżony do poziomu Europy Zachodniej. K.pl: Na ile popularne są przedpłaty? W.W.: Są dość popularne. Wielu ludzi skusiło dodatkowe do 15% doliczane gratis przez Allegro do przesyłanych do nas kwot. K.pl: Czy wprowadzenie opłat w ogóle się opłaciło? Ile pieniędzy wpływa na konto Allegro z tego tytułu? W jakim stopniu opłaty pokrywają koszty działalności serwisu? W.W.: Czy się opłaciło? To źle postawione pytanie. Bez opłat Allegro pewno by dziś już nie istniało, bo który inwestor chciałby finansować serwis w nieskończoność? Pieniądze z opłat to nie tylko źródło przychodów serwisu. To także element psychologiczny, skutecznie zniechęcający spore grono oszustów grasujących po polskim Internecie. Zauważyliśmy ich spory odpływ po wprowadzeniu opłat. Przypuszczalnie odeszli gdzie indziej. K.pl: A zyski? W.W.: Na dzień dzisiejszy Allegro jeszcze nie przynosi zysków, ale jeśli zachowamy stały przyrost wpływów z opłat (który trwa mimo wakacji) już na początku następnego roku firma powinna zacząć przynosić wymierne dochody. K.pl: Jak wygląda współpraca Allegro z mBankiem? Czy wielu klientów w ten sposób reguluje swoje rachunki w Allegro? W.W.: Trudno dziś omawiać efekty tej współpracy, gdyż jesteśmy na samym początku jej drogi. Zainteresowanie użytkowników Allegro (i nie tylko) produktami mBanku jest bardzo duże, a sam bank traktuje nas bardzo priorytetowo, o czym może świadczyć obecność Allegro na ich stronach. Wspólnie nasze firmy chcą stworzyć najlepszy i darmowy system prawdziwej płatności online za aukcje, który będzie zintegrowany ze stronami Allegro. Już niebawem użytkownikom posiadającym konto w mBanku zaproponujemy znaczne ułatwienia w regulowaniu płatności za usługi Allegro, co - mam nadzieję - przekona kolejną grupę niezdecydowanych. Ale to dopiero początek.... K.pl: Jakie są efekty współpracy z Onetem? Jaki odsetek otwieranych aukcji pochodzi od tego partnera? W.W.: Bardzo dobre. Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z portalem, który za pośrednictwem swoich stron "dostarcza" nam spore grono nowych użytkowników. Ciężko powiedzieć, jak dużo aukcji jest otwieranych potem poprzez strony Onetu, gdyż użytkownicy portalu korzystają także bezpośrednio ze stron www.allegro.pl. K.pl: Czy nie obawiacie się Państwo krajowej konkurencji działającej na rynku? W.W.: Obawa to złe słowo. Oczywiście dokładnie patrzymy im na ręce, ale dystans, jaki dzieli inne serwisy aukcyjne od Allegro jest tak duży, że nikt obecnie nie jest w stanie nadrobić tych zaległości w krótkim czasie. To znowu daje nam czas na ewentualną ripostę. Podstawowym problemem naszej konkurencji jest brak ofert, a raczej aktywności w serwisie. Dobre wyniki można osiągnąć głównie poprzez drogie kampanie reklamowe, ale skąd brać na to pieniądze? Nikt w polskim Internecie nie jest w stanie obecnie przeżyć, bazując tylko na reklamach, więc nie pozostaje nic innego, jak wprowadzić opłaty za swoje usługi. To znowu spowoduje dalszy spadek aktywności użytkowników na aukcji i koło się zamyka. Zresztą liczby mówią same za siebie. Miesięczne obroty Allegro to 7-8 mln zł, ok. 100.000 przedmiotów dostępnych online, ok. 10.000 nowych ofert dziennie, ponad 230.000 zarejestrowanych użytkowników - to łącznie daje nam ok. 75% polskiego rynku aukcji online. K.pl: Czy przygotowujecie się na ewentualne wejście na polski rynek zagranicznych serwisów? W.W.: Myślę, że mógłby nam zagrozić eBay, ale firma ta nie jest na razie zainteresowana ekspansją na rynki Europy Wschodniej. Innym problemem dla zagranicznej konkurencji jest stosunkowo mały i słabo rozwinięty rynek e-commerce w Polsce. Dostęp do Internetu jest ciągle zbyt drogi, ludzie zbyt mało wierzą elektronicznym płatnościom - to wszystko powoduje, że w polskiej Sieci sprzedaje się stosunkowo niewiele. K.pl: Dziękujemy za rozmowę.
Bartosz Ferster, Jerzy Piątek
|
By using the platform you agree to be bound by the terms of the User Agreement