Allegro


Magda Piekarska
Kota w worku w internecie

źródło: Wrocław - naszemiasto.pl
2001-02-16

Oryginalny Budda z Tajlandii, hulajnoga, skuteczny system gwarantujący wygrane w Multilotka, boa dusiciel, plastikowy zaworek, radiowa niania, oryginalny wypreparowany krokodyl tajlandzki, pieski zamszowe z kiwającymi się głowami oraz wziernik ginekologiczny to tylko niewielki procent przedmiotów możliwych do nabycia za pośrednictwem aukcyjnego serwisu internetowego Allegro. Biorąc udział w licytacji, trzeba jednak zachować ostrożność - zamiast kupionego po okazyjnej cenie krokodyla, możemy wyjąć z paczki reklamówkę z piaskiem i puste opakowania po kasetach wideo.

Wirtualne podzespoły

W środę wałbrzyska policja zatrzymała 19-letniego ucznia jednej ze szkół, który od listopada 2000r., biorąc udział w internetowych aukcjach Allegro, oferował do sprzedaży podzespoły komputerowe. Użytkowników kusiły atrakcyjne ceny i wysoka klasa sprzętu. Tym większe było zdziwienie zwycięzców licytacji, którzy zamiast sprzętu komputerowego otrzymywali przedmioty niezgodne z zamówieniem. - W paczkach były zepsute, bezwartościowe części komputerowe, kamienie, puste pudełka po kasetach magnetowidowych -opowiada detektyw sekcji przestępstw gospodarczych KMP w Wałbrzychu, który prowadzi sprawę. Nie wiadomo dokładnie, ile osób oszukał internetowy przestępca. - Na komendę wciąż zgłaszają się poszkodowani -mówi detektyw. - Jednak udowodniono mu do tej pory cztery przestępstwa. Cztery osoby są pewne w stu procentach, że zostały oszukane właśnie przez tego sprawcę. Za podzespoły zapłaciły od 500 złotych do ponad 1000. Zabezpieczono trzy komputery PC, dwa twarde dyski, oprogramowanie i dokumentację. Trwają czynności zmierzające do ustalenia pozostałych pokrzywdzonych.

Kupić, sprzedać i zarobić

Kuba Łacki, administrator serwisu Allegro, zajmujący się współpracą z policją, przyznaje, że średnio raz w tygodniu otrzymuje od funkcjonariuszy sygnały o internetowych naciągaczach. - Oprócz tego alarmują nas także użytkownicy - opowiada. - Niestety, nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć sieci przed tego typu nadużyciami. Jedyne, co mogę powiedzieć na pocieszenie, to, że osoba, która oszuka uczestników aukcji, straci zaufanie w oczach innych użytkowników systemu. Allegro to pierwszy i największy profesjonalny aukcyjny serwis internetowy w Polsce. Za jego pośrednictwem użytkownicy mogą kupować i sprzedawać najróżniejsze przedmioty, m.in. antyki, pamiątki, zabawki czy sprzęt komputerowy. Każdy użytkownik systemu może rozpocząć własną aukcję. Wystarczy opisać swój przedmiot, podać cenę wywoławczą i czas trwania aukcji. Od tej pory pozostali subskrybenci mogą składać oferty kupna. Gdy aukcja dobiegnie końca, sprzedający i kupujący otrzymują powiadomienie e-mailem zawierające informacje kontaktowe oraz uzgodnioną cenę.

Licytacje Mysi-Pysi

Każdy użytkownik aukcji posiada własne konto w systemie, w którym przechowywane są jego dane osobowe, login i hasło zabezpieczające przed dostępem innych osób do tajnych informacji. Jednak komputer nie jest w stanie zweryfikować podanych przez użytkownika danych. Właściwie jedyną informacją, która musi być zgodna z prawdą, jest adres mailowy. - Zamiast imion, nazwisk i adresów użytkownicy często wpisują różne bzdury - opowiada Kuba Łacki. - Staramy się to sprawdzać i eliminować fałszywe dane, ale nie zawsze jest to możliwe. Nie wszyscy podają numery telefonów i w rezultacie wśród oferentów roi się od różnych Mysi-Pysi. Transakcja kupna-sprzedaży dokonuje się już jednak poza serwisem. Zdarza się, że oszuści zakładają konta bankowe na podstawie sfałszowanych dokumentów lub umawiają się z kupującym na zapłatę za pobraniem albo przekazem pocztowym, podając fikcyjny adres.

Podejrzane okazje

Tak jak wszystkie internetowe aukcje, Allegro opiera się na uczciwości użytkowników. Pewną pomocą dla kupujących jest system wymiany opinii o sprzedających i związane z tym punkty. Każdy z użytkowników może po zakończeniu transakcji wypowiedzieć się jak druga strona wywiązała się ze swoich obowiązków. Za każdy pozytywny komentarz użytkownik otrzymuje jeden punkt, za negatywny - traci. Za trzy punkty użytkownik otrzymuje znaczek "lojalnościowy", widoczny przy jego nazwie. Przez pozostałych użytkowników Allegro jest wtedy postrzegany jako "zaufany", czyli taki, z którym można bezpiecznie handlować. - Uczestnikom licytacji radzę kierować się opinią innych - mówi Kuba Łacki. - Poza tym, należy zwracać uwagę na tzw. grupę podwyższonego ryzyka. Jeśli na aukcji pojawia się zupełnie nowe konto, którego właściciel nie bierze udziału w licytacjach, a jedynie proponuje własny towar (najczęściej jest to sprzęt komputerowy najnowszej generacji oraz telefony komórkowe) po bardzo atrakcyjnych cenach, lepiej uważać. Często też internetowi naciągacze proponują uczestnikom zakup towaru poza aukcją i wtedy już zupełnie tracimy nad tym kontrolę.

Policja szybka jak Allegro

Policja milczy, kiedy pada pytanie o metody działania, pozwalające na identyfikowanie internetowych naciągaczy. - To tajemnica służbowa - zastrzega wałbrzyski detektyw. - Istnieją techniki elektroniczne, które pozwalają na wykrywanie takich rzeczy. Ich system działania jest zbliżony do tego, który pozwala zatrzymywać hakerów w USA. Detektyw przyznaje, że do sekcji PG już wcześniej docierały sygnały o internetowych naciągaczach, biorących udział w aukcjach Allegro, jednak jednostka jeszcze wtedy nie dysponowała odpowiednim sprzętem i technikami, pozwalającymi na wykrywanie podobnych przestępstw. - Do sieci może wejść każdy, każdy może też tam pisać i oferować, co mu się żywnie podoba, nikt tego nie kontroluje - tłumaczy. - Było kilka takich zgłoszeń w roku, ale nie mieliśmy możliwości weryfikacji danych. Ale czasy się zmieniają i mamy ich coraz więcej.

Poszkodowani mogą kontaktować się z Komendą Miejską Policji w Wałbrzychu - tel. (0-74) 842 37 83.



By using the platform you agree to be bound by the terms of the User Agreement