GAZETA POZNAŃSKA, czwartek 31.08.2000
Z Arjanem Bakkerem, prezesem QXL Poland rozmawia Dariusz Stachecki.
Skąd wziął się pomysł
uruchomienia w Polsce internetowego serwisu aukcyjnego?
- Początek całej historii miał miejsce w sierpniu zeszłego roku. Analiza
amerykańskiego i europejskiego rynku aukcji skłoniła mnie do rozpoczęcia tego
typu e-biznesu w Polsce. Sam nie znam się na programowaniu, więc zacząłem od
poszukiwań odpowiedniego człowieka, który mógłby stworzyć system pozwalający
licytować przedmioty za pośrednictwem internetu. Dość szybko znalazłem
19-letniego Tomka Dudziaka, który jest typowym przedstawicielem młodych
użytkowników Internetu. Jemu także spodobał się ten pomysł. Pierwsze testy
systemu aukcyjnego rozpoczęliśmy na przełomie października i listopada.
Oficjalnie serwis pojawił się na początku grudnia. Dzięki pomocy ludzi z firmy
Cadena Systems, dystrybutora sprzętu komputerowego, w której jestem głównym
udziałowcem, udało nam się wspólnie szybko usunąć wszystkie błędy i
rozpropagować system w Polsce.
Jaka idea przyświeca serwisowi allegro.pl?
- Oferujemy coś unikalnego w Polskim internecie połączenie wspaniałej zabawy
i możliwości pohandlowania. Jest to serwis dla wszystkich, bez konieczności
posiadania zasobnego portfela. Jak się okazało, już po paru miesiącach pomysł
okazał się trafiony w stu procentach. Na dzień dzisiejszy allegro.pl posiada
prawie 90% rodzimego rynku aukcji w internecie.
Jak odbywają się takie internetowe transakcje? W jaki sposób potencjalni
klienci mogą korzystać z waszego serwisu aukcyjnego?
- Każdy użytkownik systemu Allegro może rozpocząć własne aukcje. Wystarczy
opisać oferowany przedmiot, podać cenę wywoławczą i czas trwania licytacji. Od
tej pory pozostali użytkownicy mogą składać oferty kupna. Gdy aukcja dobiegnie
końca, sprzedający i kupujący otrzymują e-mailem powiadomienie zawierające
informacje kontaktowe oraz uzgodnioną cenę. Każdy użytkownik aukcji Allegro
posiada własne konto w systemie, w którym przechowywane są jego dane osobowe,
login i hasło zabezpieczające przed dostępem innych osób do tajnych informacji.
Allegro oferuje zaawansowane możliwości wyszukiwania np. przy użyciu
przedziału cenowego, możliwość sortowania spisów przedmiotów według różnych
kryteriów. Istnieje też możliwość powiadamiania użytkownika przy pomocy poczty
elektronicznej o zakończeniu jego aukcji lub gdy jego oferta zostanie przebita.
W Allegro wykorzystuje się system automatycznej licytacji. Użytkownik podaje
maksymalną kwotę, jaką zgadza się zapłacić, a system licytuje za niego minimalne
kwoty potrzebne do wygrania aukcji. Oczywiście nikt poza tym użytkownikiem nie
zna kwoty maksymalnej.
Serwis www.allegro.pl odwiedza wiele osób. Na pewno są tacy, którzy zajrzeli
tam z ciekawości, inni chcą coś kupić, sprzedać, ale z pewnością są też i tacy,
którzy chcą się tyko powygłupiać. Jak odróżnić poważne oferty handlowe kupna
sprzedaży od tych, które są tylko żartem?
- Allegro tak jak wszystkie internetowe aukcje opiera się na uczciwości
użytkowników. Pewną pomocą dla kupujących jest system wymiany opinii o
sprzedających i związane z tym punkty. Każdy z użytkowników systemu może po
zakończeniu transakcji wypowiedzieć się jak druga strona wywiązała się ze swoich
obowiązków. Należy pamiętać, że fizyczne przekazanie przedmiotu aukcji odbywa
się poza systemem. Za każdy pozytywny komentarz użytkownik otrzymuje jeden
punkt, za negatywny traci. Za trzy punkty można otrzymać znaczek
,,lojalnościowy'', widoczny przy jego nazwie. Przez pozostałych użytkowników
Allegro jest więc wtedy postrzegany jako ,,zaufany'', czyli taki, z którym można
bezpiecznie handlować.
Wszystkie oferty wystawiane na aukcjach są przeglądane przez naszych
pracowników. Usuwamy aukcje, które dotyczą nielegalnych przedmiotów oraz
pomagamy rozwiązywać wszelkie problemy związane z korzystaniem z systemu.
Prosimy też naszych użytkowników o wszelkie sygnały dotyczące niepoprawnych
aukcji, usterek w systemie itp. Jest to wspaniała pomoc z ich strony dziennie
otrzymujemy kilkadziesiąt e-maili tego rodzaju.
Niedawno podjęliście Państwo decyzję o połączeniu sił Onet-u i Allegro. Co
Pańskim zdaniem zmieni się? Czy może już po kilku tygodniach widać jakieś
efekty?
- Nic się nie zmieni. Kontrakt podpisany z największym polskim portalem
pozwoli nam dotrzeć do innej grupy użytkowników, co przełoży się i już się
przekłada na znaczny wzrost ofert w naszym systemie zadowoleni więc są kupujący.
Proszę także nie zapomnieć, że większa liczba osób oznacza wyższe ceny
wylicytowane w aukcjach zadowoleni będą z tego sprzedający.
Dziennie w systemie odbywa się wiele aukcji. Czy może pamięta Pan jakąś
szczególnie? Może była jakaś najdziwniejsza, nietypowa?
- Takich ,,niesamowitych'' ofert jest bardzo dużo, a ciężko jest wyłapać z
gąszcza ponad 17 000 aukcji. Zdarzył się np. T-shirt z rysunkiem papieża
palącego papierosa, który poszedł za 120 złotych. Jakiś miesiąc temu pojawiła
się na aukcji oryginalna butelka Polo-kokty z filmowego hitu Kingsajz. Źrednio
wśród 20 ofert zdarza się perełka (oczywiście w swojej kategorii).
Skoro aukcje są bezpłatne zarówno dla kupujących jak i sprzedających, to w
jaki sposób QXL Poland zarabia na siebie? Czy prowadzenie portalu allegro.pl
jest opłacalne?
- Jest opłacalne, widać to na przykładzie amerykańskiego potentata Ebay.com.,
który przynosi dochody liczone w milionach dolarów. W przypadku naszego serwisu
nie przynosi on dochodów, bo jesteśmy jeszcze na etapie rozwoju i silnej
promocji. Planujemy wprawdzie wprowadzenie w przyszłym roku drobnych opłat za
pośrednictwo (rzędu 1-2%), ale oczywiście będziemy się starać dać coś w zamian.
A szykujemy kilka niespodzianek...
Kim prywatnie jest Arjan Bakker i co robi w Polsce?
- Jestem Holendrem, mieszkam w Polsce już kilka lat i bardzo podoba mi się
ten kraj, a w szczególności drzemiące w nim możliwości doskonałym tego
przykładem jest serwis Allegro oraz nowy projekt www.playback.pl, o którym
zapewne wkrótce usłyszycie. Większość wolnego czasu spędzam z żoną Polką oraz
dziećmi w chatce przy lesie ok. 30 km od Poznania.
Czego można życzyć Panu i firmie QXL?
- Pozostania w przyszłości nr 1 na rynku aukcji internetowych w Polsce. Ale
to nie zależy tylko od QXL decyzja zależy głównie od użytkowników Allegro.
Dziękuję za rozmowę
By using the platform you agree to be bound by the terms of the User Agreement